Ameryka południowa żyje piłką nożną.

To zdecydowanie najważniejszy sport w tej części globu, wzbudzający ogromne emocje. Jedną z rzeczy, która mnie zaskoczyła na początku pobytu to że każdy taksówkarz, słysząc że jestem z Polski wykrzykiwał Grzegorz Lato (czy raczej Szechosz Lato). Większość lokalnej ludności jest w przykonaniu, że poziom polskiej piłki nożnej jest bardzo wysoki, gdyż wciąż pamięta mecz z mistrzostw świat 1982, kiedy to Polska pogromiła Peru 5:1. Oczywiście nie staram się ich wyprowadzać z błędu, bo wszyscy wiemy, że wystarczy, że kupimy jeszcze 3 brazylijczyków, 2 argentyńczyków, 3 włochów i Polska reprezentacja znowu będzie świętować sukcesy jak kiedyś
Reprezentacja Peru w porównaniu do innych krajów ameryki płd. mówiąc delikatnie średnio sobie radzi. W ostatnią niedzielę przegrali 3:1 z Chile. Dzisiaj kolejny mecz ..
Peru vs. Brazylia
dostałem już kilka maili od peruwiańczyków w stylu: prośba do wszystkich, aby o 20:30 wyłączyli telewizor i radio na 2h, w ten sposób przyczynimy się ochrony środowiska zużywając mniej energii a i nasze nerwy zostaną oszczędzone.
szykuje się pogrom!
Afery korupcyjne są dużo częstszym zjawiskiem niż u nas. Ostatnio jeden z najpopularniejszych piłkarzy Peru – Pizarro – był oskarżony o manipulację przy transferach piłkarzy do Europy, gdzie z kontraktów owianych na kilka milionów Euro do klubów trafiało raptem kilka tysięcy, gdyż cała reszta ginęła w kieszeniach pośredników.
Ciekawym zjawiskiem jest też bardzo popularny program plotkarski w peruwiańskiej telewizji, który każdego dnia o 21:00 puszcza relacje dziennikarzy śledzących najpopularniejszych piłkarzy, w celu złapania ich w momencie zdrady żony, byciu pijanym w klubie lub innych tego typu sytuacjach.
apropos dzisiaj Prima Aprilis, którego tutaj się nie obchodzi, więc nawet nie ma komu żartu zrobić ..